Długo nie pisałam, bo myślałam, że jest lepiej i, że wychodzimy z zakrętu. Myliłam się! Z własnej woli straciłam wokół siebie ludzi a kolejni znikają. Łatwo się mówi "wyjdź z domu", "zrób coś", "spotkaj się z kimś"... Zrobiłam ostatnio listę osób do których nie byłabym się zadzwonić i poprosić o cokolwiek w środku nocy. Dwie- w porywach trzy... Reszta ma rodziny, małe dzieci, studia, ... Jeśli to czytasz to albo przypadkiem albo zaufałam więcej niż trochę. Wiesz czego dziś potrzebowałam? Wiem, że całemu światu powtarzam, że sama, że strongwomen, że nie chce, że się boje. Niedawno ktoś napisał do mnie na fb słowa, które podobno są słowami mojego prawdziwego serca. I uciekłam. Dlaczego? Miał rację. "Ratunku, p...
Coraz bliżej rekolekcji, wiec kolejny strach rośnie. Mam im dać świadectwo a nie czuję się nawet w 1% do tego zdolna. Tak bardzo niedoskonała i tak bardzo niebezpieczna w pewnym sensie. I mam być za kogoś odpowiedzialna? Boję się, że tam przyjdzie moment, kiedy nie dam rady ze swoimi emocjami. Co wtedy?
Dlaczego ja? Dlaczego aż tyle? Dlaczego teraz? Nie rozumiem i chyba nikt nie ma odpowiedzi na te pytania. Depresja, nerwica lękowa i dwubiegunówka... Do kompletu brakuje jakiegoś Parkinsona albo innych "gratisów". Dlaczego blog? Bo zbyt wielu ludzi już ucierpiało przez to a ja już nie mam siły przepraszać po każdym "chce sama", "zostaw", "boję się ". Może tak uda się nazywać to co dzieje się w środku i co nie pozwala normalnie żyć.
Komentarze
Prześlij komentarz