Nie potrafie

Długo nie pisałam, bo myślałam, że jest lepiej i, że wychodzimy z zakrętu.
Myliłam się! Z własnej woli straciłam wokół siebie ludzi a kolejni znikają. Łatwo się mówi "wyjdź z domu", "zrób coś", "spotkaj się z kimś"... Zrobiłam ostatnio listę osób do których nie byłabym się zadzwonić i poprosić o cokolwiek w środku nocy. Dwie- w porywach trzy... Reszta ma rodziny, małe dzieci, studia, ...
Jeśli to czytasz to albo przypadkiem albo zaufałam więcej niż trochę.
Wiesz czego dziś potrzebowałam? Wiem, że całemu światu powtarzam, że sama, że strongwomen, że nie chce, że się boje.
Niedawno ktoś napisał do mnie na fb słowa, które podobno są słowami mojego prawdziwego serca. I uciekłam. Dlaczego? Miał rację. "Ratunku, pomóż, przyjdź, zapytaj...". Nie wiesz i pewnie nigdy nie zrozumiesz... Przyjdź nawet jeśli mówię, że chce sama. Usiądź i pomilcz nawet jeśli uciekam. Zrób nam herbatę albo melisę i poczekaj ze mną kiedy wystygnie. Nie pytaj jak pomóc bo usłyszysz, że się nie da. Nie wyciągaj mnie z domu bo to wstyd z czerwonymi od płaczu oczami. Wybacz kiedy krzyczę. Nie przytulaj kiedy przychodzi trzęsawka. Jeśli usnę, proszę nie zostawiaj mnie samej-a jeśli nie masz czasu czekać - nie przychodź. Nie cytuj fragmentów, które sprawiają ból- Ty myślisz, że pomożesz a ja zacznę się zamykać. Pozwól milczeć. Jeśli musisz wyjść powiedz, że zadzwonisz i zadzwoń nawet jeśli odrzucę połączenie. Spróbuj później może będzie lepiej. Nie będę umiała powiedzieć kiedy zrobisz coś nie tak. Ucieknę i już się nie odezwę. ZARYZYKUJESZ?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strachy

Dlaczego?