12 kilometrów myśli
Ile można myśleć? Pewnie dużo... 12 km to jakieś 2 godziny dreptania. Nie było tego w planach, ale kiedy konto świeci pustkami to i spacery zaczynają mieć sens. We wtorek kolejne 8 km... To miało pomagać. Wypełniać czas i dawać zmęczenie. Prawie wychodzi. "cukierki" nie chcą działać a ja mam dość. Dwa tygodnie- 24godz/dobę z ludźmi było wyczynem. Teraz znów uciekam. Znów sama, znów łzy i strach przed samą sobą. I jeszcze to wszystko w środku co się kisi po rekolekcjach -ubranie tego w słowa było by cudem na który mnie nie stać. Jeśli Ty tam jesteś, gdzieś w zaświatach to proszę Cię o znak/o człowieka/o sytuację z pewnością, że to od Ciebie i, że jeszcze chociaż odrobinę Ci zależy pomimo tego, że mi chyba przestaje. Jeśli jes...